sobota, 9 maja 2015

~ 00 ~

prolog, wstęp, opis, wytłumaczenie, nazwij to jak chcesz, ale jest potrzebne

Od  dawna po mojej głowie chodziło mnóstwo pomysłów. Czułam się niewyżyta twórczo. Myśli cały czas zaprzątane chodziły przez kilku nieistniejących bohaterów. Wszystkie ich uczucia, słowa, przemyślenia zlewały się z moimi własnymi. Ukazywały się cały czas, w najmniej niespodziewanych i najbardziej nieodpowiednich momentach. Dlatego powstało Bez tytułu. Nie bez powodu tak się nazywa. Nie chciałabym ograniczać ani siebie (a już tym bardziej własnej wyobraźni), ani czytelników, ani tym bardziej moich nieistniejących bohaterów. 
Postacie będą zawierać dużo mnie, możliwe, że nawet będą mną (w końcu mam wiele twarzy). Mogą się nawet ze sobą zlewać lub kompletnie do siebie nie pasować. Mogę być nawet osądzona o najróżniejsze plagiaty bądź nawet chwalona za najbarwniejszą czy też najbardziej oryginalną powieść wszech czasów - a chwalona lubię być bardzo.
Nie mam pojęcia, co będzie się działo w rozdziałach. A może raczej wiem, tylko jeszcze nie wiem w jaki sposób będę wszystkie zdarzenia opisywać. Może być brutalnie, romantycznie, zabawnie, zbreźnie. Możliwe, że będą potrzebne moje ostrzeżenia przed danym rozdziałem, nie jestem pewna.
Ale jedną pewnością jest, że ta historia będzie jedynym miejscem, w którym będę mogła być sobą. I żadna moja strona nie zostanie ukryta między sztucznymi słowami. Wiem, że każdy potrzebuje takiej przestrzeni i ja ją właśnie znalazłam.
Dziękuję każdemu, kto odważy się dobrnąć do końca historii, odważy się zostawić komentarz z uwagą, pochwałą(pochwały są bardzo mile widziane), z czymkolwiek.
Rozdziały postaram się wstawiać raz w tygodniu, mam w końcu nieskończenie wiele czasu.
Jeszcze raz dziękuję już na początku.
xoxo julia

2 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawie ^^, z niecierpliwością czekam na pierwszy prawdziwy rozdział, który, mam nadzieję, sprawi, że będę czekał na kolejne.

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS.